Leszczynianie znów na torze Poznań.

Leszczyński zespół BieRni Motorsport w składzie Tomasz Biernat/Mateusz Tabaka rywalizował w miniony weekend na Torze Poznań podczas 3 Rundy Mistrzostw Polski Endurance, a sam Mateusz walczył podczas 5 oraz 6 Rundy Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski w klasie DN-1 Picanto.

Kwalifikacje do długodystansowego wyścigu przebiegły po myśli reprezentantów Automobilklubu Leszczyńskiego – czas 2:02.470 pozwolił na ustawienie Picanto #69 na 6 miejscu w klasie. 

Wyścig rozpoczynał Tomek i po bardzo zaciętej walce na pierwszych okrążeniach przebił się na trzecie miejsce w klasie. Po blisko godzinie jazdy za kierownicę Picanto wsiadł Mateusz i starał się odrobić straty do rywali poniesione na skutek przymusowej zmiany przednich kół (reszta zespołów w klasie jedzie bez zmiany kół). 

Ogromna ilość walki na początku wyścigu spowodowała drobne uszkodzenia w samochodzie leszczynian, ale zaprezentowane tempo było bardzo dobre i gdyby nie straty poniesione podczas wizyty w alei serwisowej Picanto #69 włączyło by się do walki o podium.

Ostatecznie kierowcy ukończyli wyścig na 6 miejscu, co pozwoliło na awans na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. 2 października na Torze w Poznaniu odbędzie się ostatnia runda sezonu 2021 – walka o każdy z Mistrzowskich Tytułów jest wciąż otwarta i to ostatni wyścig rozstrzygnie ostateczną klasyfikacje. 

Obecnie sytuacja w klasyfikacji wygląda następująco:

  1. Litwinowicz/Litwinowicz 24pkt
  2. Biernat/Tabaka 16pkt
  3. Strozik/Borak 15pkt
  4. Schayer/Jabłoński 11 pkt
  5. Szablewski/Chart 10 pkt
  6. Bielecki/Kubicki 8 pkt
  7. Mirecki/Groszek 6 pkt
  8. Sówka/Sówka 4 pkt
  9. Ławski/Antczak 2 pkt

Mateusz brał udział w wyścigach sprinterskich – sobotni wyścig po mokrym torze zakończył na miejscu 3cim, po sporej ilości walki, a niedzielny, który odbywał się na suchym torze na 4. 

Mateusz Tabaka:

„Za nami kolejny już trzeci weekend wyścigów płaskich. Tym razem prócz startu w trzeciej eliminacji Mistrzostw Polski Enduracne startowałem naszym autem w 5 i 6 rundzie Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski. 

Tutaj zupełnie nowe doświadczenie, bo inna forma startu do wyścigu, dystans, rodzaj opony czy rywale w samym wyścigu. Zaczynając od początku to czwartkowe treningi przejechałem na oponie dedykowanej do wyścigów sprinterskich, gdzie sukcesywnie co sesję poprawiałem swój czas. Te czwartkowe przejazdy sprawiły, że piątkowe kwalifikacje zakończyłem na p4 w klasie poprawiając czas najszybszego okrążenia z dnia poprzedniego. 

Sam wyścig to już zupełnie inny temat. Przed wyścigiem zaczęło mocno padać więc do rywalizacji przystąpiliśmy na innej oponie, bardziej dedykowanej do jazdy w deszczu. Dzięki dobremu startowi udało mi się przeskoczyć na p3, a kilka okrążeń później wyprzedziłem kolejnego rywala w klasie i byłem już na p2. Na mokrym torze starałem się za wszelką cenę utrzymać drugie miejsce, jednak rywal podjął ryzyko na jednym z ostatnich okrążeń i mnie wyprzedził. Ostatecznie zakończyłem wyścig na najniższym stopniu podium. Jest trochę niedosyt, ale najważniejsze, że podium dowiezione. 

Drugi wyścig tego weekendu, w którym startowałem to 3 eliminacja MPE. Tutaj mieliśmy już dużo lepsze warunki na torze i mogliśmy wystartować na oponie wyścigowej typu slick. Pierwszy startował Tomek, który w trakcie swojej zmiany wyprzedził 4 rywali w naszej klasie. Oddając mi samochód byliśmy na p3. Biorąc pod uwagę doświadczenie naszych rywali to pozycja, którą wywalczył Tomek była świetna. Wsiadając do auta wiedziałem, że mamy dobrą pozycje i muszę się skupić, żeby utrzymać dobre tempo. Jak na razie najlepszy wyścig w moim wykonaniu w tym sezonie. Tempo miałem bardzo dobre, a czasy porównywalne z Tomkiem. Na dystansie jednak wyprzedził mnie jeden z rywali i kończyłem wyścig ze przekonaniem, że jesteśmy na p4. W oficjalnych wynikach byliśmy na 6 pozycji. Dużo czasu straciliśmy na wymianie opon i tankowaniu samochodu. To kolejny raz, gdzie mimo dobrej postawy na torze tracimy pozycje na rzecz rywali w pit-stopie. To jest w tym roku nasz największy problem i musimy się zastanowić jak go rozwiązać przed ostatnią rundą, która odbędzie się w pierwszy weekend października. 

Mimo zakończenia wyścigu na szóstej pozycji w klasie punkty w klasyfikacji generalnej ułożyły się na naszą korzyść. Z P3 wskoczyliśmy na P2, więc ostatnia runda MPE będzie decydować o rozdaniu tytułów mistrzowskich w tym sezonie. 

Niedziela była dla mnie dużo trudniejsza niż sobotnie wyścigi. Tutaj znów wróciliśmy na pucharową oponę i to myślę, że przesądziło o moim wyniku. Kwalifikacje na p4 w klasie. Zepsułem start do wyścigu i zamiast wyprzedzić rywali przed sobą jak dzień wcześniej to musiałem ich gonić. Dużo czasu zajęło mi przestawienie się do opony pucharowej i zakończyłem wyścig na p4. 

Po tak intensywnym weekendzie wyścigowym czas na odpoczynek i analizę przed ostatnią rundą, która już za niecałe 3 tygodnie.”

Tomek:

„Wyścig Endurance miałem bardzo intensywny, po małym zamieszaniu na starcie bardzo dużo walczyłem, żeby przebić się jak najwyżej co zaowocowało kilkoma kontaktami z rywalami i małymi uszkodzeniami w naszym Picanto. Mieliśmy troszeczkę pecha, bo w jednym zakręcie byłem zdecydowanie szybszy od rywala, ale nie mogłem go tam wyprzedzić przez kilka okrążeni z powodu żółtej flagi spowodowanej wypadnięciem z toru jednego z samochodów Porsche. Ostatecznie przebiłem się na P3 w klasie. 

Musimy z Mateuszem wymyślić jakiś sposób na ominięcie zmiany kół w trakcie wyścigu, bo robimy to jako jedyni z klasy i tracimy na tym ponad 2,5 minuty co skutkuje stratą okrążenia i mimo dobrego tempa mojego oraz Mateusza nie jesteśmy w stanie nadrobić strat poniesionych w trakcie pitstopu. Na nasze szczęście wyniki wyścigu poukładały się tak, że mimo P6 awansowaliśmy na 2gie miejsce w klasyfikacji sezonu i o wszystkim zadecyduje ostatnia runda.

Mateusz pokazał się z dobrej strony w sprintach i ukończył je na P3 oraz P4, a w wyścigu Endurance dał z siebie wszystko i bardzo mocno zbliżył się do mojego tempa co jest bardzo fajne pod kątem przyszłego sezonu. W tym sezonie mieliśmy się docierać w aucie i Mateusz miał się uczyć, ale klasyfikacja tak się poukładała, że na ostatniej rundzie musimy dać z siebie 110% i wykorzystać szansę walki o któryś z Tytułów. Dziękuję wszystkim partnerom za zaufanie i zapraszam wszystkich na ostatni weekend wyścigowy w sezonie 2021”

W sezonie 2021 zespół BieRni Motorsport jest wspierany przez T&T ProEnergy, Tabaka Dynamic, Miasto Leszno, Tabaka Electric, Automoc Polska, West Street Auto Garage, CatCams Polska, K4M Style, Świat Wyścigów.pl, Rally and Race.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *