Kalendarz w F1 może przyczynić się do walki o przetrwanie dla mniejszych zespołów

Frederic Vasseur – szef Alfa Romeo Racing Orlen, ostrzega władze Formuły 1, że powinny mieć świadomość, iż napięty grafik w drugim półroczu może negatywnie wpłynąć na eskalację kosztów wśród zespołów i ciężkie utrzymanie się przed bankructwem dla małych zespołów.

Władze Formuły 1 starannie starają się zmniejszyć wydatki zespołów – np przez opóźnienie o rok rewolucji technicznej. Jednak sam fundament jakim jest kalendarz, nie do końca przedstawia sprawę w jasnym świetle. Wyścigi rozgrywane się pod rząd mogą negatywnie wpłynąć na płynność finansową mniejszych zespołów.

Vasseur wypowiedział się dla Motorsport.com, że im więcej wyścigów z rzędu tym drożej dla zespołów. Rozbicie 18 wyścigów na okres pół roczny będzie kosztował o wiele więcej niż pozostawienie tej samej ilości wyścigów, ale rozbitych na cały rok. Zespoły, żeby utrzymać tempo kalendarzowe będą musieli zamówić więcej części zamiennych, a w alejach serwisowych zatrudnić więcej mechaników. Vasseur zaznacza, że takie kroki będą bardzo kosztowne, i mało który zespół będzie mógł pogodzić bieżące prace nad bolidem jak i jego rozwój.

Rozwoj bolidow F1

W dobie istniejącego kryzysu gospodarczego zespoły F1 także zostały dotknięte trudniejszym dostępem do gotówki. Vasseur jest zwolennikiem roztrzygnięcia jak największej ilości rund, nawet jeśli będą musiały następować jedna po drugiej, to chciałby, żeby władze F1 ograniczyły się do dwóch dni.

Szef ekipy dopowiedział, że opóźnienie nowej rewolucji w bolidach, która początkowo zaplanowana była na 2021 rok, było kluczowym posunięciem przy ograniczaniu kosztów. Dzięki temu zespoły będą mogły skupić się na swojej ciężkiej sytuacji i utrzymaniu się wyścigach, a nie wydawaniu dodatkowych zapasów gotówki na rozwój bolidów na przyszły sezon.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.